czwartek, 16 lutego 2017

O jakości wykonania koronki koniakowskiej

Dziś pokażę jak prawidłowo powinna być wykonana koronka koniakowska. Ze wszystkich technik szydełkowania, to jest bodajże jedyna, której udało się wypromować i jest ona sama w sobie rozpoznawalną marką, zarówno w Polsce jak i zagranicą. 

Prawda jest jednak taka, iż niezwykle rzadko można spotkać koronkę koniakowską wykonaną na wysokim poziomie technicznym. Technika jaką wykonana jest koronka koniakowska jest niezwykle pracochłonna. Obrus czy serwetkę wykonuje się z drobnych elementów, które następnie się ze sobą łączy. Powoduje to, iż czas wykonania wyrobu jest długi. Niestety, ażeby skrócić czas wykonania, a co za tym idzie obniżyć koszty wytwarzania, rękodzielnicy bądź to dobierają szydełko grubsze niż powinno być (wówczas wyrób będzie miał większą średnicę), bądź wykonują wyrób nadmiernie szybko. W obu przypadkach skutek jest ten sam - ostatecznie wyrób jest wykonany niechlujnie, splot jest luźny czyli między nitkami są przestrzenie. Całość wygląda jakby się "rozłaziła". 

Ażeby zrozumieć co jest nie tak z większością wyrobów wykonywanych tą techniką, należy przyjrzeć się ideałowi. Najlepiej wykonaną koronkę koniakowską znalazłam w Muzeum Etnograficznym w Warszawie. Obrus i serwetki z koronki koniakowskiej znajdują się na wystawie stałej, na parterze budynku. Niestety całość znajduje się w szklanej gablocie, toteż zdjęcia zrobiłam przez szybę. Innej możliwości nie było. 

Obejrzyjmy zatem jak wyglądają tamtejsze eksponaty. Obrus w całości wygląda tak:



Zbliżenie centralnej części obrusu...





Szczególnie na powyższym zdjęciu widać jak dokładnie zostały wykonane poszczególne elementy. Te elementy, które zostały wyszydełkowane oczkami ścisłymi i półsłupkami w ogóle nie mają żadnych prześwitów. 
Drobniejsze elementy łączone siateczką też zostały wykonane precyzyjnie. 



Przyjrzyjmy się jeszcze technice wykonania listków i łączących je siatek. Szczególnie na drugim zdjęciu widać precyzję szydełkowania.




Kolejne, jeszcze drobniejsze elementy... Tu widać sposób wykonania siateczki łączącej poszczególne kwiatki. Bardzo dokładne, precyzyjne wykonanie.




Na koniec jeszcze zewnętrzne okrążenie. Tworzy je krąg segmentów o złożonej konstrukcji. Poszczególne fragmenty zewnętrznej koronki pokazują dwa kolejne zdjęcia.





A teraz zobaczmy jak wyglądają wyroby cepeliowskie. Wybrałam wyroby znajdujące się w sklepach tej marki, gdyż prezentują one stosunkowo dobry poziom jeśli chodzi o rękodzielnictwo. Niestety jakość wykonania koronki koniakowskiej rozczarowała mnie, tak samo jak większość wyrobów szydełkowych tej firmy.

Mamy tu przykład typowej "roboty na akord" czego efektem jest kiepskie wykonanie. Ponadto szydełko, którym wykonywane są te wyroby jest źle dobrane. Jest ono zbyt grube w stosunku do grubości nici, którą szydełkowano. Oprócz tego, wydaje mi się, iż nici, z których Cepelia wykonuje tę koronkę są zbyt twarde. 
Ale dość gadania. Przyjrzyjmy się wyrobom. Dodam, iż odwiedziłam dwa sklepy cepeliowskie w Warszawie. 

Pierwszy obrus składa się z identycznych małych elementów o kształcie kółka. 



Na powiększeniu widać jak niechlujnie są wykonane poszczególne elementy.  Szczególnie na drugim z poniższych zdjęć widać, że nitki kompletnie się "rozłażą", słupki są nierówne, oczka łańcuszka mają różną wielkość.




W drugim sklepie znalazłam taką serwetkę. Z daleka prezentuje się całkiem dobrze. Nic nie zapowiada istotnych wad. A co zobaczymy na zbliżeniu?



Zbliżenie centralnej części serwetki... Niby nie najgorzej, jednak porównując jakość wykonania do jakości wykonania obrusu z muzeum, różnica jest olbrzymia. Tu nie ma zbitej, litej płaszczyzny. Można się domyślać, iż również tu zastosowano zbyt grube szydełko, szczególnie widać to w przypadku łańcuszka.



Na kolejnych zdjęciach mamy zbliżenie  poszczególnych fragmentów serwetki. Tu już wyraźnie widać słabe wykonanie. Łuki łańcuszka wyglądają jakby nitka była poplątana.



Płatki zewnętrzne jeszcze gorzej się prezentują. Wszystko się "rozłazi". Widać mocno przestrzenie między nitkami.



Na koniec Jeszcze jeden wyrób w tym samym sklepie. Obrus złożony z elementów w kształcie kółeczek.  Niestety jakość znów mocno rozczarowuje.



Widać to szczególnie dobrze na zbliżeniu. Bardzo duże prześwity między nitkami. Całość wygląda niechlujnie, nieelegancko, jakby była zmięta.




No niestety... z całym szacunkiem dla Cepelii i jej wyrobów... Obrusy haftowane ma ta firma na całkiem dobrym poziomie, koronkę klockową na wysokim poziomie, ale wyroby szydełkowe są na bardzo niskim poziomie. Szczególnie widać to w koronce koniakowskiej, która jest wykonywana bardzo wymagającą techniką.
Nie sztuka zrobić coś na szydełku. Sztuka zrobić to po mistrzowsku.


_______________________________________________________________
Zapraszam na: 
www.manufaktura-rekodziela.pl
www.facebook.com/ManufakturaRekodziela.Laamar



3 komentarze:

  1. Strasznie to wyglada. A cenią sie pewnie konkretnie.... a potem dziwimy sie ze ludzie nie doceniaja recznych robotek. A niby jak? :/ w marketach widzialam podobne wykonanie :/

    OdpowiedzUsuń
  2. bo to wszystko wymaga praktyki pod okiem mistrza

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy artykuł. Teraz już wiem na co zwracać uwagę podczas szydełkowania 😊pozdrawiam i dziękuję

    OdpowiedzUsuń